Ogólnopolskie Stowarzyszenie Pomocy Chorym Na Przewlekłą Białaczkę Szpikową

Menu

Dorota Kupiec- Prządka.

Pragniemy na naszej stronie ukazać pacjentkę, naszą koleżankę z naszego Stowarzyszenia SPBS, jej postawę godną podziwu i naśladowania.

Oto jej, krótkie świadectwo. Dorota Kupiec- Prządka.

Kiedy zachorowałam na białaczkę pierwszy rok był bardzo ciężki fizycznie i psychicznie. Otrzymałam też diagnozę pòł roku życia (na szczęście szybko zmieniłam lekarza) Zaczęłam szukać pomocy i trafiłam do stowarzyszenia prezesem wtedy był  śp.Jacek, ktòremu wiele zawdzięczam . Podczas pierwszego spotkania stowarzyszenia przekonałam się że z białaczką można żyć wiele lat . Ponieważ przestałam pracować zawodowo i obecnie jestem na rencie zaczęłam szukać zajęcia ponieważ zawsze chciałam pomagać i zawsze też kochałam dzieci postanowiłam zostać wolontariuszem w hospicjum domowym. Ponieważ opieka nad chorym dzieckiem trwa 24 godziny na dobę bardzo potrzeba wolontariuszy dzięki nim rodzic może się przespać odpocząć załatwić jakieś sprawy .Często spędza się czas z rodzeństwem chorego dziecka. Dzięki swojej chorobie myślę że bardziej rozumieć się z rodzinami ,ktòre są pod opieką hospicjum . Zaczęłam jeździć na rekolekcje onkologiczne i na rekolekcje dla niepełnosprawnych jako wolontariuszka  a Niepokalanòw stał się moim drugim domem. Dla mnie niestety to było za mało by nie myśleć o swojej chorobie i nie zwracać uwagi na uboczne skutki leczenia szukałam dalej i tak o to koleżanka wciągnęła mnie do Fundacji Onkorejs powstała ona po to by pokazać, że rak to nie wyrok, że można z nim żyć i go wyleczyć. Głòwnie promuje profilaktykę jak i organizuje tygodniowe rejsy i onkomarsze  granicami Polski-rok 2021 Onkomarsz w czerwcu 108km  i Onkorejs 30.10- 6.11 Malaga – Lizbona Na Fryderyk Chopin.Co rok więc wybieram trasę i w grupach około 10 osobowych idziemy granicami około 100 km , by pokazać, że nie można się poddać, trzeba pokonywać swoje słabości, nakłaniać ludzi do badań itp. Obecnie wròciłam z onkorejsu płynęłam na pięknym żaglowcu Fryderyk Chopin. My onkologiczni byliśmy załogą bez taryfy ulgowej. Nieprzespane noce siniaki na całym ciele ale warto . To był już mòj drugi rejs wcześniej płynęłam na Zawiszy Czarnym. Wiem że nie wolno się poddać, trzeba spełniać swoje marzenia choć czasem jest ciężko trzeba, pròbować wierzyć i wykorzystywać każdą chwilę bo nie wiadomo ile jeszcze tych chwil będzie nam danych.Wolontariat w moim przypadku stał się ważną częścią życia, działa w dwie strony nie tylko ja pomagam ale o wiele więcej dostaję w zamian, czuje się potrzebna i spełniona .Moje problemy zdrowotne i inne przy problemach tych rodzin zmniejszają się. Każda rodzina, ktòrej mogłam pomagać zostaje w moim sercu . Pomoc moja polega na prostych czynnościach w zależności od potrzeb czasami jest to nakarmienie dziecka, podanie mu picia czy lekòw, odessanie czy oklepanie, czasem wystarczy tylko przy nim posiedzieć by mama mogła załatwić jakieś sprawy na mieście lub zwyczajnie przespać się czy coś zrobić w domu . Opieka nad tak chorym dzieckiem trwa 24 godziny na dobę. Niejednokrotnie starczy tylko posiedzieć i porozmawiać z mamą czy babcią bo tego też potrzeba tej  jakieś odskoczni. I to co najbardziej lubię to zabawa z rodzeństwem bo niestety mamy mają mniej czasu i wtedy zabawa spacer odrabianie lekcji itp. Każdy uśmiech takiego dziecka jest zapłatą a każde miłe słowo usłyszane od rodzin potwierdzają, że warto pomagać .Uważam, że dobro wraca, Pan Bòg wynagradza łaskami jakie otrzymujemy, niestety tak często nie widzimy nie doceniamy tego co mamy, nie potrafimy cieszyć się z drobnostek.

Pozdrawiam –Dorota